Powrót do formy po ciąży. Czy ulegamy presji społecznej?

Promocja na bony i vouchery na zabiegi relaksacyjne i masaże w RehaFit we Wrocławiu.
Podarunkowe bony na Mikołajki i Święta!
28 listopada 2018
Artykuł powięcony temetyce zdrowego i odpowiedniego żywienia.
O dietach i żywieniu ciąg dalszy, czyli co jeść, jak jeść, ile jeść.
12 grudnia 2018
Pokaż wszystkie

Powrót do formy po ciąży. Czy ulegamy presji społecznej?

Artykuł poświęcony aspektowi powrotu do formy po ciąży. Autorem jest fizjoterapeutka.

Powrót do formy po ciąży to temat budzący wiele emocji. Jak szybko po porodzie moje ciało powinno wrócić do masy sprzed ciąży? Jak szybko odzyskam siłę i wytrzymałość mięśni? Czy brzuch już zawsze będzie wyglądał inaczej? Te i inne pytania nurtują młode mamy, o ile znajdują one czas na jakiekolwiek przemyślenia podczas początkowej opieki nad niemowlakiem. 😉

Sprawę utrudniają zdjęcia idealnych ciał młodych mam w social mediach  i skrajne poglądy na ten temat. Czy należy zatem oburzać się, kiedy jakaś znana postać po 6 tygodnaich połogu wygląda jak miss polonia? Czy może powinnyśmy wziąć ją sobie za wzór i dążyć do podobnego efektu?

Choć nie napiszę w tym miejscu niczego odkrywczego, to mam pełne przekonanie o tym, że napisać trzeba. Drogie Panie… Każda z nas jest inna. Każda z nas inaczej przeżyła ciążę. Część rodziła naturalnie, sprawnie, unikając nawet nacięcia krocza. Inne przebyły trudny, czasem wielogodzinny poród zakończony ostatecznie cesarskim cięciem. Mamy różną budowę ciała. Startowałyśmy w ciąży z innych pozycji pod kątem zdrowia, wytrenowania czy masy ciała. Dlatego jeśli spoglądasz na piękne zdjęcia wytrenowanych mam, jak na zdrową inspirację i rozumiesz, że wytrenowana osoba, która była aktywna przed jak i w trakcie ciąży, oraz taka, która zdrowo się odżywia, szybciej wróci do formy, to nie ma w tym nic złego. Musisz jednak zdroworozsądkowo podejść do swojej sytuacji i jeśli naprawdę chcesz wypracować po ciąży świetną sylwetkę, to jest to jak najbardziej możliwe, ale ten ambitny cel rozbij na pomniejsze i daj sobie dużo więcej czasu, miłości i cierpliwości dla swojego ciała.

Przede wszystkim nie postępuj zerojedynkowo. Jeśli dotychczas nie byłaś aktywna i jadłaś niezdrowo nie stosuj żadnych cudownych diet i nie rzucaj się w wir treningów, kosztem snu i ostatecznie zdrowia. Jeśli jesteś świeżo upieczoną mamą i  dodatkowo być może karmisz piersią, Twój organizm musi się dobrze odżywiać i choć wydaje się to niemożliwe odsypiać i odpoczywać ile tylko może, szczególnie w pierwszych tygodniach po porodzie.

Jednak dobre odżywianie nie oznacza, że codzienne podjadanie słodkości (na które, przy aktualnych spadkach energii tym bardziej możesz mieć ochotę)ujdzie Ci na sucho. Jeśli sama nie dajesz rady gotować codziennie, poproś bliską  Ci osobę o przygotowanie obiadów na kilka dni. Albo sama w wolnej chwili ugotuj więcej i zamroź posiłki na moment, w którym „apodyktyczny malec” nie pozwoli Ci nawet na swobodne pójście do toalety 😉

Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, w pierwszych 6 tygodnaich zacznij od spacerów. W różnych pozycjach, podczas codziennych aktywności czy odpoczynku pracuj nad mięśniami dna miednicy, a jeśli wystarczy Ci siły, czasu i zapału spróbuj wpleść kilkunastominutową gimnastykę. Możesz np. zrobić serię wznosów bioder leżąc na łóżku. Serię wykroków lub odwodzenia nóg, stojąc w kuchni. Albo nawet półprzysiady z maluchem w ramionach. Nosząc dziecko napnij lekko brzuch i pośladki- Twoje plecy będą Ci za to wdzięczne, a ciało mimochodem będzie się wzmacniać. Kiedy miną pierwsze tygodnie, a Ty już mniej więcej wypracujesz sobie coś na wzór rytmu dnia, z odrobiną motywacji wygospodarujesz  15-30 min na gimnastykę, albo spróbujesz ćwiczyć ze swoim maluchem- pomysły na taki trening niedawno zamieszczaliśmy na naszym fb.

Pamiętaj- najpierw odpoczynek i zdrowe posiłki, w międzyczasie spacery i dbanie o prawidłowe napięcie mięsni i postawę ciałą podczas codziennych zadań, a w drugiej kolejności typowe seanse z gimnastyką aż po trening. I nie frustruj się, jeśli nie uda Ci się realizować 100% planu ze względu na dziecko.  Jest wiele możliwości i okazji do tego by ćwiczyć. Musisz je tylko zacząć dostrzegać. Warto również zadbać o zbadanie stanu mięśni brzucha pod kątem rozejścia kresy białej mięśnia prostego i wykluczenia obecności przepukliny. Obecnie ruszył w RehaFit projekt postanowienie staroroczne, gdzie uwzględniamy również możliwości ćwiczeń młodych mam. Spróbuj złapać motywacje razem z nami, tak będzie raźniej.

Drogie dziewczyny, bądźmy dla siebie wparciem, a nie najgorszymi krytykami. Dajmy sobie przede wszystkim czas i podejmijmy jakiekolwiek zdrowe działania, a zanim się obejrzymy, będziemy czuć się sprawniejsze a sylwetka zacznie się zmieniać.